Inseminacja
Coraz więcej par posiada dzisiaj problem z zajściem w ciążę. Nie w każdym momencie jest to kwestia ostatecznej bezpłodności, na którą niestety w tym momencie nie mamy jeszcze większego wpływu. Czasami jest to kwestia „techniczna”, która ze znakomitym skutkiem rozwiązuje inseminacja. Czym jest owa tajemnicza inseminacja? Inseminacja jest na dzień obecny dość modna – to nic innego, jak wprowadzenie plemników wprost do macicy za radą specjalnego cewnika (zwanego kateterem). Proces ten pozwala na ominiecie bariery tworzonej poprzez śluz szyjki macicy, który ma możliwość ze znakomitym skutkiem utrudniać zapłodnienie osłabiając plemniki. Ze 100% pewnością proces ten poprzedzony jest kilkoma odpowiednimi badaniami zarówno kobiety (badanie USG, hormonalna stymulacja pęcherzyków), jak również mężczyzny – dawcę nasienia. Zabieg zazwyczaj jest bezbolesny a jego skuteczność oblicza się na około 20% po serii około trzech zabiegów. Sposób ten jest dość powszechny i aprobowany przez większość par starających się o potomstwo. Daje on szanse większości par, które nie mogą zajść w ciążę naturalnie, jednak wstrzymują się przed zapłodnieniem in vitro i innymi metodami.
Jestem szczęśliwą, młoda mamą uroczej dwulatki. Wśród moich znajomych coraz więcej młodych mam. Jest natomiast także i jedno młode małżeństwo, które boryka się z problemem niepłodności. Od paru lat próbują zajść w ciążę, lecz wszystkie ich metody (niekiedy dość radykalne i desperackie) są nieskuteczne. Gdy odważyli się przyznać do problemu niepłodności byłam nieco zdziwiona. Oboje młodzi (maja raptem po 27 lat), całkiem zdrowi, z obsesją na punkcie sportów różnych, prawidłowo odżywiający się, nie palący, sporadycznie pijący, bez obciążeń genetycznych – niepłodność teoretycznie nie powinna ich dotyczyć. Los jednak chciał przeciwnie. Dzisiaj starania o dziecko stały się ich jedynym dążeniem i zdominowały całkiem pełne ich dotychczas urozmaicone i fascynujące Zycie. Zdarza się, że mam wrażenie, że niepłodność odebrała im przyjemność z życia. Coraz w niewielu wypadkach się spotykają ze nami i innymi rodzicami, a jedynym tematem do rozmów stał się problem zajścia w ciążę i marzenia o rodzicielstwie. Wiem, że miałam ogromne szczęście, gdyż udało mi się donosić ciąże bez najmniejszych problemów, poród był szybki i niewiele uciążliwy, a wychowywanie dziecka jest rewelacyjną przygodą. Żałuję, że moim znajomym nie poszczęściło się tak, jak nam.